Najpierw przez szybe, a potem juz klarownie i przejrzyscie… spiczasty szczyt Matterhorn tylko z jednej strony robi piorunujace wrazenie. Wydawaloby sie, ze Tolkien wlasnie tutaj chadzal, szukajac inspiracji. Chociaz pewnie nie jest to jedyne takie miejsce. To byl tez moj pierwszy dzien na desce po operacji. Zajebiste uczucie.